Limanowa.idn.org.pl


Kącik
Doroty Cieplińskiej
„Szkoła
doświadczeń kosztuje,
ale żadna inna nie potrafi lepiej
wykształcić człowieka”.
(Benjamin
Franklin)
Człowiek
jest bezsilny wobec ogromnej miłości, którą obdarował nas Jezus Chrystus,
Pan nad Pany i Król nad Króle. Wiek XXI, w który wkroczyliśmy kryje w sobie
dużo niespodzianek. Chociaż panuje wielki postęp w każdej dziedzinie życia
człowieka, to nadal istnieje wiele niebezpieczeństw. Daje się zauważyć
wiele kłamstwa, obłudy, ludzkiej zawiści oraz odstawiania człowieka z
niezbyt ustawioną pozycją życiową na dalszy plan, a także osób, które
wymagają szczególnej opieki ze strony drugiego człowieka. W tym miejscu mam
na myśli osoby niepełnosprawne, które najbardziej są umiłowane w oczach Miłosiernego
Boga. A my jaki mamy stosunek do tych osób, czy traktujemy ich jako ludzi, czy
po prostu jako wrak człowieka? Gdzie jest nasza wiara? Uważamy się za ludzi
wierzących, a w gruncie rzeczy robimy tak jak jest każdemu wygodnie. Chciałoby
się takiego człowieka odepchnąć, odsunąć gdzieś najdalej, żeby nie mieć
go w zasięgu własnego wzroku. Czy wiara w Jezusa Chrystusa uczy nas tak jak w
rzeczywistości czynimy? Wręcz przeciwnie. Niech sobie każdy uświadomi, że
człowiek nie w pełni sprawny to drugi Chrystus, który cierpiał za grzechy każdego
z nas i z tej miłości do bliźniego umarł na krzyżu. To jest wielka miłość,
która wyrzeka się wszystkich przyjemności i z tej właśnie miłości każdy
z nas powinien korzystać i umacniać się nią w trudnych chwilach swego życia.
Bardzo boli mnie, gdy człowieka dotkniętego przez los niepełnosprawnością
lub innym niepowodzeniem traktuje się jak powietrze, gdyż do tych osób i ja
należę. Nie wstydzę się swego niedomagania. Przyznam się szczerze, że nie
łatwo jest żyć z czymś, czego ludzie nie akceptują lub traktują bez należnego
- taktu i dyskrecji. Taka sytuacja krępuje człowieka mniej sprawnego ruchowo.
Niech sobie nikt nie pomyśli, że użalam się nad sobą. Przeciwnie,
przyzwyczaiłam się do takiego stanu. Czuję się wyróżniona przez Pana Boga
i gorąco Mu dziękuję, że pomimo mojej niepełnosprawności ruchowej obdarował
mnie innymi darami, takimi jak: pokora, rozum, życzliwość, umiejętność
bycia sobą. Dziękuję Mu za największy dar jaki człowiek może otrzymać a
jakim jest życie. Dziękuję Mu za oczy, dzięki którym widzę, uszy którymi
słyszę, usta, dzięki którym mogę mówić, ręce, którymi mogę do Was pisać,
serce w którym rodzi się moja wiara i miłość i nogi, które mimo iż są słabe
prowadzą mnie przez życie pełne ciernistych dróg na spotkanie z Panem. Na
miarę własnych sił i możliwości staram się aktywnie żyć i korzystać z
życia, które szybko przemija. Na pewno w tym momencie powtórzę się, ale
chciałabym jeszcze raz przytoczyć Wam piękne słowa mojego autorstwa, które
już niejeden raz Wam przytaczałam:
,,Jeżeli
cierpienie jest częścią miłości zgadzam się cierpieć". Jest to moje
motto, według którego staram się żyć, i cieszyć się każdą przeżytą
chwilą. Nawet dla człowieka niepełnosprawnego życie ma sens, jeżeli w jego
życiu jest obecny Chrystus i drugi człowiek. Spróbujmy żyć po chrześcijańsku,
aby w naszym życiu brał czynny udział Jezus Chrystus, to wtedy będzie nam łatwiej
połykać niejedną gorzką łzę. Starajmy się ofiarować swe bolączki ducha
jak i ciała Panu Jezusowi i Jego Najukochańszej Matce, która z bólem serca
patrzyła na Swego Syna, kiedy umierał na krzyżu dla zbawienia każdego człowieka
- Mnie i Ciebie. Wpatrujmy się codziennie w krzyż, gdyż z tego drzewa spłynęła
na nas Miłość Miłosierna i powtarzajmy za świętym Pawłem: " Z
Chrystusem jestem przybity do krzyża i od tej chwili nie ja żyję tylko żyje
we Mnie Chrystus".

Limanowa.idn.org.pl




Ostatnia
modyfikacja:
maj, 2003
romans@idn.org.pl



