![]()
![]()
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Chciałabym podzielić się z Wami tym, jak bardzo moje życie odmieniła praca zawodowa, którą podjęłam parę lat po skończeniu szkoły. Zawsze bardzo lubiłam przebywać wśród rówieśników i dlatego, mimo że miałam trudności z poruszaniem się (choruję na zanik mięśni), to szkołę podstawową ukończyłam razem z koleżankami i kolegami, bo nie chciałam mieć nauczania indywidualnego. Potem wyjechałam do szkoły średniej w Przemyślu, gdzie skończyłam liceum ekonomiczne. Po zdaniu matury okazało się, że nagle muszę wrócić do domu, do przysłowiowych czterech ścian. Wydawało mi się wtedy, że już nie w moim życiu nigdy się nic zmieni. Nie mogłam chodzić, więc nawet nie myślałam o pracy. Po roku takiego siedzenia w domu okazało się, że jednak znaleźli się lekarze, którzy umieli mi pomóc i zaczęłam się samodzielnie poruszać. Wtedy postanowiłam poszukać pracy. Nie było to takie proste, byłam zgłoszona w biurze pracy, ale oni nigdy nie mieli dla mnie żadnej propozycji. Teraz wiem, że nawet nie próbowali nic dla mnie szukać. Byłam nawet osobiście w kilku biurach, ale dopiero teraz wiem, że źle się za to zabrałam. Nie wiedziałam wtedy, jak zachęcić pracodawców, aby mnie zatrudnili, bo nie znałam przepisów.
Minął kolejny rok i pewnego wieczoru
przyjechali do mnie goście. Okazało się, że są właścicielami firmy i poszukują
kogoś takiego jak ja. Co ciekawsze, mieszkali 2 km od mojego domu i byli
zarejestrowani w biurze pracy jako pracodawcy, poszukujący osoby
niepełnosprawnej z wykształceniem ekonomicznym. W tym momencie okazało się, jak
nierzetelnie pracownicy biura pracy wykonują swoje obowiązki, skoro nie
potrafili skojarzyć pracodawcy i poszukującej pracy i to mieszkających w tej
samej miejscowości. Gdyby nie moja sąsiadka, która im o mnie powiedziała,
prawdopodobnie nigdy byśmy się nie spotkali. Po kilku dniach już pracowałam.
Musicie wiedzieć, że zanim zaczęłam pracę, byłam osobą strasznie nieśmiałą i
niesamodzielną. Wszystko to załatwiali za mnie rodzice, nawet zadzwonienie do
kogoś wydawało mi się rzeczą ponad moje siły. I nagle jako księgowa musiałam
sama zacząć załatwiać różne sprawy w biurach i urzędach, wykonywać dziesiątki
różnych telefonów, l okazało się, że mogę i że potrafię to robić. Teraz po 10
latach pracy, kiedy oglądam się wstecz, nie mogę uwierzyć, że aż tak się
zmieniłam, teraz jestem zupełnie samodzielna i bardzo mnie to cieszy. Nie
wyobrażam sobie, żeby ktoś z mojej rodziny coś załatwiał za mnie w urzędach, a
czasem nawet ja pomagam innym. Ale chyba najważniejsze jest poczucie lego, że
jest się do czegoś komuś potrzebnym, że poza tą fizyczną niepełnosprawnością,
niczym nie różnię się od innych, no i nie mam czasu, żeby się nudzić.![]()
Praca jest ważną formą rehabilitacji społecznej, bo wprowadza niepełnosprawnych w środowisko ludzi zdrowych, czyli integruje ich z nimi. A integracja powoduje, że ludzie inaczej zaczynają patrzeć na osoby niepełnosprawne. Widzą wtedy, że skoro potrafimy pracować, to jesteśmy tak samo pełnowartościowymi ludźmi jak oni. Niestety po latach komunizmu, kiedy osoby niepełnosprawne były zamykane w domach i różnych ośrodkach (mieliśmy być chyba państwem ludzi zdrowych i szczęśliwych), dopiero teraz możemy i musimy wyjść z domów i pokazać wszystkim, że jesteśmy i że chcemy uczestniczyć w życiu, tak samo jak ludzie zdrowi. Czasem nie jest łatwo wyjść z domu, jeśli wszędzie wokół są wysokie krawężniki, czy brak jest nawet tak prostej rzeczy jak poręczy przy schodach. Dlatego trzeba się upominać o likwidację barier architektonicznych, zwłaszcza, że są na to specjalne pieniądze. Ja również u siebie poprosiłam Pana Wójta o zamocowanie poręczy do schodów przy dwóch budynkach użyteczności publicznej i bardzo szybko moja prośba została wysłuchana. Praca to również rehabilitacja lecznicza, dzięki temu, że pracuję muszę chodzić i ogólnie ruszać się dużo więcej niż gdybym siedziała w domu. A to przy moim zaniku mięśni ma bardzo duże znaczenie.
Chciałabym Was zachęcić
do poszukiwania pracy. Musicie jednak wiedzieć, że jeśli sami nie zaczniecie
odwiedzać firm i urzędów, to sama praca raczej do Was nie przyjdzie. A na biura
pracy, jak wynika z mojego przykładu, raczej nie ma, co liczyć. Ważną rzeczą
jest, aby potencjalnemu pracodawcy przedstawić korzyści, jakie będzie miał z
zatrudnienia Was. Jest to na przykład zwrot wynagrodzenia i części składek ZUS,
jakie otrzyma z PFRON-u, dofinansowanie na przystosowanie stanowiska pracy,
likwidację barier architektonicznych w zakładzie pracy. Najlepiej najpierw w
oddziale PFRON dowiedzieć się, jakie aktualnie są formy pomocy dla firm
zatrudniających osoby niepełnosprawne i dopiero wtedy iść z gotową ofertą do
pracodawcy. Dużą szansą jest teraz również Telepraca, jest ona skierowana
do osób, które nie mogą wychodzić z domu. Oczywiście praca daje również
korzyści finansowe, co przy niewielkich rentach jest też na pewno bard/o ważne,
ale przede
wszystkim uczy samodzielności, wypełnia czas i daje poczucie własnej wartości.
Maria Pasiud
![]()
![]()
Ostatnia modyfikacja:
kwiecień 2006,
![]()
![]()
www.kodeki.org/?17iuk4bgjfekeio0018d5
[kliknij na link aby do mnie napisac]
![]()
Najlepiej oglądać używając
wersji 5.5. lub nowszej i rozdzielczości
Copyright:
„Limanowa
- wirtualny lokalny serwer Internetu dla Niepełnosprawnych”
2001-2006.
![]()