![]()
![]()
Podryw
na księdza
Pewnego
razu Karol Wojtyła wybrał się na samotną wycieczkę w góry. Ubrany
sportowo, wyglądał
tak, jak wielu innych turystów. W trakcie wędrówki
spostrzegł, że zapomniał zegarka, podszedł więc do opalającej się na
uboczu młodej kobiety i już miał zapytać o godzinę, gdy ta uśmiechnęła
się.
-
Zapomniał pan zegarka, co?
-
A skąd pani wie? - zapytał zaskoczony Wojtyła.
-
Z doświadczenia - odrzekła. - Jest pan dziś już dziesiątym mężczyzną,
który zapomniał zegarka. Zaczyna się od zegarka, potem proponuje się winko,
wieczorem dancing.
-
Ależ proszę pani, ja jestem księdzem - przerwał jej zawstydzony Wojtyła.
-
Wie pan - odpowiedziała rozbawiona nieznajoma - podrywano mnie w różny
sposób, ale na księdza to pierwszy raz.
Najprzystojniejszy
kardynał
Kiedyś,
podczas wizytacji jednej z podhalańskich parafii, przejęta z wrażenia gaździna
pomyliła przygotowany tekst powitania kardynała Karola Wojtyły i zamiast
zatytułowania go "najdostojniejszym", powiedziała: "Witojcie
nom najpsystojniejszy księze kardynale".
Ona
zaś spojrzał na nią z filuternym błyskiem w oku i odparł: "No, coś w
tym jest".
Kardynał
z Krakowa
Pewnego
dnia kardynał Karol Wojtyła przebywając w górach wstąpił do bacy na mleko.
Góral przyjrzał mu się jakoś tak podejrzliwie: - A wyśta skąd?
-
A z Krakowa.
-
A coście za jedni? - drążył gazda.
-
A kardynał.
Popatrzył
gazda na narty i kombinezon, pokręcił głową:
-
Wyśta taki kardynał, jak ja Ojciec Święty.
Pasterz
Jako biskup Karol Wojtyła był na wycieczce w Beskidach. Przed nocą zapukał
do furty klasztornej klarysek w Starym Sączu, by poprosić o nocleg.
-
Kto tam? - pyta zaspana siostra.
-
Wasz pasterz. - usłyszała. Zmierzyła surowym wzrokiem rosłego mężczyznę
w turystycznym stroju, po czym zamknęła mu drzwi przed nosem:
Umówiłem
się z nią ...
Pewna studentka - zakonnica kilka razy w tygodniu chodziła pisać na maszynie
to, co dyktuje Ksiądz Kardynał. Chodziła na godzinę 9 rano. Tego dnia
zatrzymała ją przełożona i u Księdza Kardynała była o 9.15. Siedział
przy stole, głowę opartą miał na dłoni i uśmiechając się, cudownie zaśpiewał:
"Umówiłem się z nią na dziewiątą, tak mi do niej tęskno już".
Jak
się czuje piesek
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc
sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy
chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się
pomyliło i zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się
czuje piesek?"
Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".
Siostrzyczka
Tomcia Paluszka
W czasie jednej z ceremonii na Placu świętego Piotra Papież, przechodząc wzdłuż
barier, zauważa małą dziewczynkę, zagubioną w tłumie; ludzie podają mu ją
ponad barierą, a on bierze ją za rękę i wędrują we dwoje po wyłożonej
czerwonym suknem drodze do tronu. I tu nagle wkraczamy w bajkę: kolumnada
Berniniego staje się lasem o pniach bez gałęzi, Ojciec Święty w obszernych
szatach, z mitrą błyszczącą w słońcu, staje się jakimś królem z
legendy, a dziewczynka - siostrzyczką Tomcia Paluszka. Doszedłszy do tronu,
legendarny król podnosi dziecko w górę tak, żeby zewsząd można je było
zobaczyć i przybiegający z głębi placu rodzice odbierają je z papieskich rąk.
![]()
![]()
Ostatnia
modyfikacja:
maj, 2003
romans@idn.org.pl
![]()